Jak dobrze zająć to miejsce na końskim grzbiecie?

„Prawie trzysta lat temu książę Newcastle napisał: ”Gdy się wreszcie siedzi w siodle, powinno się siedzieć na kościach kulszowych, a nie na pośladkach choć większość ludzi myśli, że po to zostały stworzone przez naturę. Nie dotyczy to siedzenia na końskim grzbiecie. Należy siedzieć, jakby się tańczyło w powietrzu. Dobry dosiad jest tak ważny, bo jak przekonamy się później od niego zależy regularny ruch konia”(Duke of Newcastle, a General System of Horsmanship).

Dlatego też pracując z jeźdźcami podczas indywidualnych treningów dosiadowych oraz klinik, za podstawę uważam naukę siedzenia i prowadzenia konia poprzez guzy kulszowe. Ich rolę opisuję w artykułach i filmach na stronie. Dosiad poprzez wyczucie i prowadzenie guzami wymaga niestety od wielu jeźdźców reedukacji jeździeckiej, której braki na poziomie podstawowym dotyczą nie tylko amatorów, ale także zawodników. Jak mawiam swoim uczniom „każde nowe doświadczenie z ciała jest dobrym doświadczeniem”, „nigdy nie marnujemy czasu na edukację i poznawanie nowych bodźców, które mogą nam pomóc” tylko stwierdzenie trenera, że robisz coś źle jest pustym stwierdzeniem, zawsze będzie puste ze względu na samą formę, ponieważ proces trenowania kogoś to motywacja psychiczna i wskazywanie rozwiązań a nie negatywnych sformułowań. Edukacja i nauka dosiadu to proces, który trwa przez całe życie jak mawiają wielcy mistrzowie, nazywając ujeżdżenie sztuką, którą było przez lata, a nie dyscypliną, którą się stało setki lat po tym jak mistrzowie prezentowali figury w powietrzu, których na igrzyskach olimpijskich nie ma. Nauka dosiadu poprzez równowagę na guzach oraz prowadzenie guzami, blokami tułowia i biodrami to niezwykle skomplikowany proces, którego jednak może doświadczyć każdy bez względu na wiek. Tak jak nauka chodzenia niemowlaka wymaga faz i etapów, tak prawidłowy fizjologiczny dosiad wymaga treningu, w który wpisane są niepowodzenia błędy i doświadczenia. Zawsze powtarzam moim uczniom, że dziecko gdyby się nie wywróciło tyle razy, nigdy by nie chodziło. A każdy z nas był nim kiedyś, wiec każdy może raz jeszcze pokonać drogę reedukacji ruchowej. Kolejnym aspektem, którym poświęcam się w pracy z jeźdźcami to prawidłowa ruchomość kręgosłupa oraz blokowa budowa ciała. Pionierskie badania naukowe na jeźdźcach, w których mam zaszczyt uczestniczyć, już dziś potwierdzają moją hipotezę „ruchomość kręgosłupa, a prawidłowy dosiad”. Ruchomość kręgosłupa, tak samo jak prowadzenie guzami, jest osiągalna dla wszystkich nawet jeźdźców ze schorzeniami kręgosłupa lub obciążeniami związanymi z przeciążeniami pochodzącymi z jeździectwa, kontuzjami lub zwyrodnieniami. Opracowany przeze mnie system ćwiczeń poprawiający tą ruchomość już po kilku sesjach pozwala na lepszy balans ciała jeźdźca, a co za tym idzie – harmonię ruchu z koniem. Blokowa budowa ciała, w tym blok głowy i kręgosłupa, mają kluczową rolę w obciążeniu konia, co jest ściśle związane z jego równowagą i regularnością chodu. „Somatyka zajmuje się procesami psychofizycznymi dotyczącymi oceny i relacjonowania doznań. Utrzymywanie latami nieprawidłowej pozycji ciała powoduje, że nasza świadomość tego co odczuwamy jako właściwe, może przeważyć nad tym, co faktycznie jest właściwe. Dla przeciętnej osoby oznacza to, że anatomicznie efektywna postawa nie będzie odczuwana jako właściwa i wygodna – zbyt często odrzucamy ją, wybierając wygodne pozycje niefizjologiczne. Najpierw musimy się oduczyć uwarunkowań kulturowych, które uczą nas ignorowania doświadczeń czuciowych ” (G.Granz The Chair. Rethinking Culture, Body and Desing-London 1998)

To, czego życzę każdemu jeźdźcowi to otwartości na naukę i świadomości swojego ciała oraz chęci pracy nad sobą. Dzięki takiemu podejściu wielcy mistrzowie ujeżdżeniowi płyną w harmonii ze swoimi wierzchowcami mając 70lat i wiele zmian związanych z wiekiem w ciele. Jeździectwo – tu znowu pozwolę sobie zacytować P. Belasik – „Nazwałem czystą formą”, ponieważ w tej dyscyplinie tak samo jak w tańcu, sztukach walki, ciało wymaga nienagannej postawy łączącej doznania z ciała z ich nieustanną korektą by móc osiągnąć harmonię własną”.